Urodziny i narodziny czyli pełna chata Mirasow

 U Mirasow szczenięta przyszły na świat, dwie suczki. Cała rodzina jest nimi zachwycona i dopiero teraz czyjś co to jest pełna chata. Żyją skromnie. Paweł pracuje na zmywaku a Maria jako pomocnik ogrodnika.nie przelewa się ale pamiętają o wszystkim. Paweł piecze czekoladowe ciasto i szykuje miniurodziny dzieci. Na tyle ich stać. Śpiewają sto lat i spędzają wspaniałe chwile. To jest to co lubią pomimo, że Maria nie jest typem rodzinnym i angażującym się ale rodzinność Pawła a jej zaangażowanie w pracę w ogrodzie i że zwierzętami świetnie się uzupełniają. Wraz z przejściem w nowym okres życia dzieci Mirasowie robią też remont. Paweł w końcu doczekał się czasów kiedy może sensownie p






orozmawiać z dziećmi. Czekał na to bardzo. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Remonty u Początków.

U Początków się kreci

Pierwsze dni w StrangerVille