Święta u Manami
Manami niezbyt dobrze idzie w aktorstwie a wręcz fatalnie. Kupuje zatem stoisko z amerykańską żywnością, zatrudnia sprzedawcę ale... Czas Bożego Narodzenia to średni czas jakby nie powiedzieć najgorszy na rozkręcanie biznesu fasfoodowego. Przed samymi świętami jej drugi syn Aleksander ma urodziny o których całkowicie zapomnieli. Chodzi przez to przygnębiony i smutny. Wszyscy chcą mu to jakoś wynagrodzić ale zranienie pozostaje. Manami chce pomimo drugiego trymestru ciąży przygotować chłopcom świetne Świeta. Mam tylko nadzieję, że to nie ciąża z Danielem, który niby miał się ustatkować. Kobieta ozdabia dom, kupuje nawet dwie choinki jedna na werandę do domu a druga do ogrodu. Oczywiście muszą być prezenty na które tak chłopcy czekają. Jest ich cała duża sterta. Manami ukradkiem dodaje od siebie jeszcze jeden dla Olka jako wynagrodzenie za zapomniane urodziny. Życzenia Olkowi składa też Daniel. Niespodzianka... Kiedy kobieta przygotowuje wykwintna kolację z indykiem niby w odwiedziny do najstarszego syna przychodzi Daniel. Razem z wszystkimi dziećmi rozmawia i bawi się. Widzi też, że jego i Manami zdjęcia wiszą w sypialni kobiety co łechce jego ego. Jednak trzyma się na dystans z Manami. Cały czas jest skupiony na synach. Zamiast iść spędzić święta z młodą żona i małym synkiem, Daniel spędza je z Manami i chłopcami. Ale jak zwykle zachowuje się jak drań. Kiedy chłopcy pytają go o prezenty okazuje się, że nic nie ma dla nich. Za to pojawia się Papcio Mróz i cała uwaga skupia się na nim. Daniel wykorzystując nieuwagę chłopców wychodzi bez pożegnania. Po wizycie świętego Mikołaja Manami wraz z chłopcami otwierają prezenty pod choinką. Prezenty są wspaniałe i wszyscy są zadowoleni. Manami pomimo zawansowanej ciąży idzie na kolejny kasting. Na razie gra tylko w marnych reklamach ale może kiedyś uda się coś więcej. Jestem ciekawa z kim jest w ciąży bo naprawdę w tym domu już nie ma miejsca na kolejne dziecko.
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
Komentarze
Prześlij komentarz