Randka z Manami i...klops na Wyspie Martwych Traw
Daniel nastawiony romantycznie na spotkanie z Manami totalnie czuje się rozczarowany. Owszem początek jest super. Razem patrzą na gwiazdy i rozmawiają ale kiedy mężczyzna proponuje, że zrobią grilla dziewczyna gdzieś znika. Daniel grilluje owoce i zjada sam bo pomimo nawoływania Manami się nie odzywa. Chłopak bawi się z bezdomnymi zwierzętami i karmi je a kiedy podchodzi pod budynek muzeum odkrywa, że jego dziewczyna po prostu śpi na ławce. Siada obok i czeka aż się obudzi czym wzrusza Manami i... Uprawiają gorące bara bara w latarni morskiej po czym dziewczyna ucieka dosłownie rozpływa się w powietrzu niczym nimfa. Chłopak zjada porcje grillowanych owoców i idzie na ryby. Na drugi dzień po pracy planuje, że zaprosi Manami na randkę o wcześniejszych godzinach. Tak też robi i idą razem do starej gospody niedaleko jego domu. Daniel chce świętować otrzymanie awansu na stopień stałego współpracownika. Zarabia coraz więcej i coraz więcej wydaje książek. Nadal marzy o zarobieniu jednego miliona. Randka z Manami przebiega wspaniale chociaż Daniel zauważa, że dziewczyna robi maślane oczy do innego faceta. Nie przeszkadza mu to w trzykrotnym bara bara z dziewczyną w szafie garderobianej. Kiedy proponuje jej grę w piłkarzyki czy rzutki dziewczyna ponownie znika. Ehhh . Na drugi dzień dzwoni z dziwnym pytaniem co Daniel sądzi o jej spotkaniu z jakąś kobietą. no cóż Daniel z pewnością bardziej by chciał by spotkała się z nim ale nie mówi jej o tym. Wiesza zdjęcie Manami koło zdjęcia Katie. Czyżby rozpoczynał kolekcjonowanie swoich zdobyczy?
Komentarze
Prześlij komentarz