Takie były początki Biblijnych
Przenosimy się dzisiaj na typową wieś: Henford-on-Bagley. Spotykamy kolejnych Biblijnych. W Górze Komorebi mieliśmy możliwość poznania adoptowanego syna Ewy Biblijnej. Dzisiaj spotykamy jej najstarszego biologicznego syna Kaina i jego córkę Marikę. Mieszkają oni w miejscu gdzie zaczynało się wspólne życie Ewy i Adama. Stworzyłam te postacie z myślą, że zrobię podobna historię do biblijnej ale w odsłonie simowej.
Założenia były takie. Adam i Ewa bardzo się kochają. Mają dwójkę synów Kaina i Abla, między którymi jest mała różnica wieku. Ewa rozwija się w ogrodnictwie dokładnie w tworzeniu kompozycji kwiatowych zaś Adam w sporcie i dochodzi do poziomu aż super gwiazdy. Niestety opieka nad dwójką chłopców, uprawianie roślin, hodowla lamy, kur, psów oraz utrzymywanie pozytywnych relacji z lisami i królikami bardzo osłabia więzi małżonków, którzy nie mają czasu dla siebie. Ewa wymusza na Adamie zatrudnienie lokaja i niani dla chłopców. Rzeczywiście pojawienie się osób do pomocy wywołuje pozytywne zmiany w relacjach małżeńskich ale nie na długo. Adam pochłonięty robieniem kolejnych szczebli kariery nie widzi frustrację Ewy, która pomimo, że chodzi do pracy nie ma czasu na wykonywanie zadań w domu i odpoczynek. Jednak największy brak odczuwa w bliskości z mężem. Czeka na to, że maz w końcu osiagnowszy najwyższy poziom kariery sportowej w końcu bardziej odda się życiu rodzinnemu. Chłopcy rosną i zaczynają coraz więcej pomagać w domu ale i coraz częściej się kłócić. Ewa zbliża się do lokaja i w końcu zdradza Adama z lokajem. Adam gdy dowiaduje się o tym nie pozostaje jej dłużny i odbija piłeczkę zdradzając ją z pierwszą lepszą fanką. Nasilają się kłótnie w małżeństwie i nagle wypływa na wierzch to co przez lata się zbierało. Adam w końcu wyprowadza się do dużego miasta i chce rozwodu. Ewa z bólem serca podpisyje papiery chociaż ma zewnątrz udaje twarda. Chłopcy są rozdarci między ojcem i matką. Kain opowiada się za tata zaś Abel za mama jednak na razie zostają przy niej razem. Kiedy osiągają wiek nastoletni Kain po kolejnej awanturze z Ablem, przeprowadza się do ojca, który wikła się w liczbę, przelotne romanse. Abel z Kainem zrywają ze sobą kontakt i dopiero będąc młodymi dorosłymi los styka ich ze sobą na arenie czarodziejów... Stają przeciwko sobie w turnieju czarodziejów. Abel pokonuje brata co jeszcze bardziej rozwściecza Kaina i definitywnie nie chce znać Abla. I to zostawiłam mój pomysł by toczył się spontanicznie. Niestety i stety Simsy same sobie pokierowały losami a mianowicie.
Tak naprawdę było: Ewa i Adam owszem pochłonięci karierami zatrudnili lokaja i nianie ale nigdy się od siebie nie oddalili. Zarówno Ewa i Adam mieli takie cechy charakteru i rozwinięte umiejętności, że po prostu pomimo moich starań nie udało mi się doprowadzić do tego by Ewa zdradziła Adama i na odwrót. Wręcz przeciwnie Adam wracając z pracy robił pranie i doglądał zwierząt a że miał nieco inne godziny niż żona uzupełniali się wspaniale. Rozwijali swoje umiejętności aż stali się atrakcyjni dla .. kosmitów. Regularnie porywali mi na zmianę Ewę jak i Adama. Ufo to jeden z tych elementów, których nie brałam pod uwagę. Mało tego w wolne dni Adam rozpalał ognisko i gromadził rodzinkę piekąc kiełbaski opowiadał różne historie. Gdy chłopcy szli spać Adam z Ewą w namiocie cieszyli się z bara bara. W sumie nie tylko w namiocie ale wszędzie tam gdzie było to możliwe. I szczerze jedna z najbardziej pozytywnych par jakimi grałam chociaż nie wszystko szło po mojej myśli. Rodzice dbali o dzieci nawet gdy ją o to nie klikalam. Niestety zdarzyło się coś co nie przewidziałam... Podobno Adama raził piorun o jeden raz za dużo i zmarł. Jest to o tyle dziwne, że grając tą rodzina w ogóle tego nie zauważyłam. Widziałam raz jak go raził a później znalazłam go na polu uprawnym i stwierdzenie, gry, że Adam został rażony piorunem o jeden raz za dużo. Cała rodzina prosiła Nocnego Kosiarza by darował życie Adamowi. Niestety bezskutecznie. Adam odszedł . Ewa sama ogarniała wszystko w tym temacie jak gospodarstwo, praca, nauka dzieci itp. chłopcy dorastając sprzeczali się ale nigdy nie było tak by się bili czy inaczej. Kiedy chłopcy dorośli, Abel zamieszkał ze swoją przyjaciółką i dość szybko się ożenił.Był oddanym pracownikiem biurowym w korporacji. Kain został z mamą i razem z nią prowadził minigospodarstwo oraz pracował jako zawodowy sportowiec idąc śladami ojca. Ożenił się z Elżbietą i ich ślub był jakby początkiem Ewy o wyprowadzce. Ewa traktowała synową dobrze aczkolwiek nie była przyzwyczajona do tego,że w domu jest jeszcze jedna kobieta. Ewa z bólem serca wyprowadziła się do swojego przyjaciela Grapta i tak jak było w poprzednim poście adoptowała syna. Kain i Abel nie akceptowali decyzji mamy ale nie okazywali tego. Kain, którego żona była w ciąży, i liczył, że mama pomoże przy niemowlaku poczuł się bardzo zawiedziony. Obecnie jest już parę lat po śmierci Ewy, Abla, żon obu braci. Kain jest jedynym, żyjącym przedstawicielem starego pokolenia. Córka Daria nie spieszy się do ożenku więc każdą wolną chwilę spedzają ze soba.
Komentarze
Prześlij komentarz