Spotkanie sąsiedzkie - przypadek czy przeznaczenie?




 Katarzyna Pabianos wraca zmęczona z pracy i zamyślona nad swoim życiem nie widzi, że skręca za wcześnie. Nie do swojego domu. Odruchowo stuka do drzwi ależ jest zdziwiona kiedy w drzwiach staje całkiem obca osoba. Kobieta rozgląda się i dopiero teraz widzi swoją pomyłkę. Bardzo przeprasza... Ale Przemysław Małysz nie ma zamiaru pozwolić odejść dziewczynie. Właśnie gra w szachy i nie ma z kim bo mieszka sam. Jedna gra przeradza się w całonocny maraton szachowy oraz niekończące się rozmowy. Oboje rano idą do pracy zmęczeni i niewyspani a jednak gdzieś w sercu na dnie szczęśliwi. Katarzyna próbuje zrobić im grzanki na śniadanie ale niestety to już trzeci pożar w jej życiu kiedy tylko próbuje się zbliżyć do kuchenki kończy się to pożarem. Katarzyna w pracy tryska energią i jakąś dziwna zmiana. Zostaje też awansowana na zawodowego ankietera. Gotowanie nie jest jej mocna stroną za to wychodzi jej młodszemu bratu Dobieslawowi. Nastolatek lubi spędzać czas w kuchni. Wieczorem Katarzyna dostaje zaproszenie od Przemysława Małysza do kawiarni Jeż i Zając. Nie myśląc długo zgadza się. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Remonty u Początków.

U Początków się kreci

Pierwsze dni w StrangerVille