Ślub Kingi i Andrzeja Leśnych
Stało się... Pierwszy taki ślub nie cichy ale też nie jakiś z pompą. Ot ślub z udziałem gości ( 14 osób). Ślub był organizacyjnie zapięty na ostatni guzik ale Para Młodych zapomniała, że wtorek godzina 8.00 to nie jest dobry czas na ślub i ... Wszyscy goście rozeszli się do prac czy szkół. Zostały z nimi tylko ich córki. Ślub i tak okazał się wspaniałym wydarzeniem aczkolwiek cichym i bez osób trzecich, nie licząc obsługi. Był tort, był marsz weselny, toast, fajerwerki 🎆. Tak w końcu po latach wspólnego życia Kinga i Andrzej zostali małżeństwem. Jak znany jest rodowód Andrzeja tak Kingi już nie. Kiedy spojrzymy na fotkę rodowodu Kingi tuż powyżej rzuca nam się w oczy, że Kinga pochodzi z rodu Józefa Pi. Żołnierza i marynarza, którego według drzewa genealogicznego byłaby prawnuczka. Niestety jak szybko można zauważyć na drzewie przy mamie Kingi, Dianie Pi nie ma podanego ojca. Kinga została adoptowana przez Diane Pi, która oddała się karierze i nie miała szczęścia do facetów. Ku zaskoczeniu wszystkich i siebie samej...po adopcji dziewczynki Diana wdała się gorący romans z pewnym policjantem Jakubem Maliniakiem. Tak, tak .. pewnie już kojarzycie z poprzednich postów... Jerzy Maliniak to owoc tego ognistego romansu, który trwał krótko ale pozostawił po sobie małą niespodziankę Jurka. Kinga traktowana była przez wszystkich jak rodzona córka Diany a narodziny Jerzyka pokazały, że dziewczyna to skarb. Do tej pory utrzymuje z nim ciepłe relacje .
Komentarze
Prześlij komentarz