Pitagoras na ścieżce prawdy

 Pitagoras pomimo osobistych zawirowań i oczekiwań na dziecko nie ustaje w poszukiwaniu prawdy o StrangerVille. Udaje mu się otrzymać wykrywacz infekcji od jednej żołnierki co prawda za łapówkę ale co się nie robi dla szczytnego celu. Kiedy Pitagoras zebrał 15 zarodników, zdobył kombinezon i nawiązał dość bliska znajomość z jedną panią naukowiec, która zrobiła dla niego filtr do kombinezonu. Znajomość ta balansuje na granicy przyzwoitości na jaką może sobie pozwolić żonaty facet.  Pitagoras ubrany w kombinezon czuje złudną siłę i kiedy w czeluściach sekretnego laboratorium odkrywa źródło infekcji w mieście ... Potwora matkę... Nie waha się z nią walczyć gołymi rękami. Omal swojej brawury nie przepłaca życiem.  Potężna matka potwór rzuca nim o posadzke. Cudem uszedł z życiem  Studiując literaturę Pitagoras dowiaduje się, że ratunkiem na panująca infekcje jest szczepionka a on zabrnął już tak daleko, że jest blisko jej wynalezienia. Potrzeba tylko etapu testów i kilku innych rzeczy. Pitagoras podejmuje wyzwanie. 



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Remonty u Początków.

U Początków się kreci

Pierwsze dni w StrangerVille