Gdy są dzieci w domu to jesteśmy niegrzeczny











 Nadal przebywamy w Górze Komorebi. Poznajemy druga rodzinę, która tu żyje. To Mai i Jonasz Biblijni ze swoją córką Estera. To biedna rodzina, która żyje w małym domku wśród pięknych widoków. Mai jest zawodową ankieterka, zaś Jonasz  pełni funkcję głównego zmywacza naczyń. Córka jest uczennicą szkoły podstawowej. Para ta to para bez korzeni i bez bliższych rodzin. Mai wychowywana w Domu Dziecka od kołyski nigdy nie została adoptowana. Miała ciężkie życie ale i trudny charakter: wredna i niezrównoważona a do tego paranoiczka nie przysparzało jej przyjaciół. Jedyny plus jej charakteru to bycie kontaktowa, które sprawiło, że poderwała Jonasza. Chłopak w wieku szkolnym został adoptowany przez Ewę Biblijną i jego sen o rodzinie miał właśnie się spełnić... niestety nie był to piękny sen. Ewa Biblijna ( pełna historia Ewy w oddzielnym poście ) była to seniorka, która po śmierci męża i usamodzielnieniu się synów wprowadziła się do swojego przyjaciela w Górze Komorebi. To nie była miłość lecz po prostu układ. Dwóch seniorów, których dzieci się usamodzielniły i którzy się dogadują. Jedynymi minus, że dom pana Grapty był malutki bo miał zaledwie kuchnie połączona z jadalniąi częścią salonową, łazienkę i jeden pokój jako sypialnie. Wszystko było urządzone surowo i po męsku w stylu minimalizmu, z którego słynął ostry krytyk kulinarny jakim był pan Grapta. Senior kupił ten dom kiedy jego córka wyszła za mąż i wprowadziła się do męża. Nie chcąc mieszkać z młodymi znalazł ten domek w surowej lecz pięknej Górze Komorebi. Ewa szybko lecz z delikatnością zaczęła wprowadzać zmiany w wystroju domu ale nie na wszystko przyjaciel się zgadzał. Próbowała go przekonać do adopcji dziecka. Uważała, że jeszcze komuś ich siły i bliskość mogą pomóc a i dom może stać się domem dziecka bez domu. Grapta zgodził się ale pod warunkiem, że wszystkie procedury adopcyjne ona bierze na siebie i w dokumentach nie będzie słowa o nim. Nie chciał mieć żadnych zobowiązań a że był człowiekiem starszym od przyjaciółki liczył się z tym, że wcześniej może umrzec. Problem pojawił się jak znaleźć dziecku miejsce w tym małym domku. Po wielu kombinacjach łóżko dla Jonasza stanęło przy łóżku seniorów. Od tego momentu jeden pokój stał się sypialnia wszystkich domowników. Niestety Ewa niespodziewanie zmarła, przekazując jednak Jonaszowi bardzo dużą dawkę wiary w siebie. Chłopak został z panem Graptem, który podjął się opieki lecz nie adoptował go. Chłopak z natury dobry dzięki staremu Graptcie przeszedł szkole życia. Starzec nakazywał mu robić wszystko w domu więc Jonasz naprawiał , gotował, sprzątał i jeszcze dotrzymywał mu towarzystwa. Grapta przekazał mu swoją wiedzę na temat kulinariów i sztuki. Jonasz stał się smakoszem i znawcą sztuki jednak bardzo zamkniętym w sobie i po prostu zmęczonym domowymi obowiązkami nastolatkiem. Nie miał siły ani ochoty na zwykłe nastoletnie rozrywki. Wejście w dorosłość przywitał śmiercią pana Grapta i podjęciem pracy na zmywaku. Samotność w domu sprawiła, że wyszedł do ludzi i wtedy spotkał Mai. Ta znajomość nie była łatwa. Od zawsze byli jak ogień i woda ale chyba dzięki temu pomimo codziennych awantur wszczynanych przez Mai potrafili żyć ze sobą. Trudny charakter Mai złagodziło nieco przyjście na świat córki. Jednak skromne warunki i niskie pensje sprawiają, że Mai przeżywa frustrację tyle chciałaby dać córce a muszą gnieździć się w jednym pokoju. Ognisty charakter Mai też cierpi bo nawet uprawianie seksu jest ciężkie podczas gdy dzieli się sypialnie z dzieckiem. Jednak czasem żądze wygrywają i małżonkowie stają się niegrzeczni nawet jak Estera  śpi tuż obok. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Remonty u Początków.

U Początków się kreci

Pierwsze dni w StrangerVille