Druga gałąź drzewa Wladyslawa Pi
Dzisiaj odwiedzamy drugą gałąź znanego muzyka Władysława Pi. Żył on już sporo lat simowych temu i obecnie żyją jego prawnukowie z dziećmi. Władysław miał dwóch synów Władysława Juniora oraz Tomasza. W poprzednich postach zapoznaliśmy się z historią Romualda Pi, który jest obecnym przedstawicielem gałęzi młodszego syna Władysława, Tomasza. Co widzicie na drzewie genealogicznym. Dzisiaj pora zajrzeć co dzieje się w odnodze Władysława Juniora, ukochanego syna muzyka. Władysław junior miał dwójkę dzieci: Tobiasza i Gracjanne. Zamieszkał w tym samym mieście co ojciec, po drugiej stronie ulicy. Wiódł życie muzyka chociaż zawsze był w cieniu sławy ojca. Upatrywał on swoje nadzieję rychłej i ogromnej muzycznej sławy rodu Pi w przyszłości syna Tobiasza. Córkę Gracjanne traktował pobłażliwie i raczej jako zwykła dziewczynę, którą trzeba wydać za mąż i na tym kończyła się jego rola. Tobiasz również nie odniósł większego sukcesu niż jego dziadek i do końca życia pomimo, że kochał muzykę męczył się z niespełnionymi pragnieniami. Gracjanna zaś okazała się wspaniałą, nowocześnie myślącą dziewczyna i obaliła plany ojca. Swoim strojem i zainteresowaniami na każdym kroku pokazywała swój artystyczny charakter, którego tak naprawdę brakowało jej bratu i ojcu, którzy próbowali na siłę kopiować dziadka. Dziewczyna szybko wyprowadziła się z domu do dziwnej okolicy Stranngwille. Zamieszkała w uroczym domu na wzgórzu, pisała książki, projektowała stroje uprawiając mały ogródek, hodując kury i ... Lame. Miała dom z basenem i... Lokajem a całe gniazdko aż emanowało artyzmem. Jak potoczyły się losy Gracjanny będzie w innym poście. Dzisiaj skupimy się na jej starszym bracie, który pomimo pokładanych nadziei nie spełnił swoich marzeń, dlatego nauczony swoimi błędami nie naciskał na syna Grzegorza by i ten obrał sobie karierę muzyka. Grzegorz wybrał karierę całkiem inną. Jako młodzieniec owszem grywał w kapeli rockowej na gitarze ale szybko to stało się jego hobby a zaczął rozwijać się w sporcie. Przystojny i wysportowany plus chłopak z gitarą szybko podbijał serca dziewczyn ale nigdy nie wiązał się z żadną. Był wolnym duchem stąd nic dziwnego, że nawet nie wiedział i nie pamiętał wesołej studentki Jadzi. Kiedy spotkali się ponownie, Grzegorz zmęczony sezonem sportowym przebywał na urlopie w Granitowych Kaskadach. Zaiskrzyło na nowo i resztę urlopu spędzili razem. Jakież było zdziwienie Grzegorza gdy okazało się w trakcie rozwoju znajomości, że jego ukochana ma syna i to już w wieku szkolnym. Mało tego był to jego własny syn ..którego przez lata ukrywała Jadwiga. Karol był wychowywany przez rodziców Jadwigi Zuch, aby ta spokojnie skończyła studia i rozwinęła się zawodowo. Przypadek a może raczej przeznaczenie sprawiło, że spotkali się ponownie w Granitowych Kaskadach. Grzegorz musiał oczywiście upewnić się czy to jego syn i chociaż bardzo kochał swoją Jadzie chciał dać Karolowi swoje nazwisko i oficjalnie uznać za syna więc zrobił testy na ojcostwo, które potwierdziły wersję Jadzi. Grzegorz nie ukrywał, że jest w szoku bo naprawdę nie pamiętał Jadzi z czasów kiedy grał koncerty z kapela rockowa i tym bardziej nie pamiętał by z nią sypiał ale jak wiemy czasem wystarczy jeden raz tzw. złoty strzał i jest dziecko. Jadwiga i Grzegorz pobrali się i kobieta z synem zamieszkali u Grzegorza. Miłość pary przypieczętowało jeszcze bardziej poczęcie córki Gieni. Obecnie Grzegorz pomimo, że jest seniorem cały czas sprawuje prężnie funkcje kapitana zespołu tanecznego , jego żona posiadająca dyplom z Komunikacji jest agentka prasową, zaś dzieci Karol jest już w liceum i jest jak ojciec duszą towarzystwa zaś córka dopiero zaczyna szkole podstawową. Żyją sobie spokojnie i pomimo burzy hormonalnej starszego syna cieszą się, że udało im się przezwyciężyć presję bycia potomkami legendy muzycznej. Reputacja playboya jednak pomimo sędziwego wieku Grzegorza cały czas za nim idzie i do tej pory odzywają się kobiety chcące iść z nim na randkę.
Komentarze
Prześlij komentarz